Witajcie, Kochani! Zaczynamy dziś nową serię - Przygoda z Coats. A jak zaczynamy serię, to trzeba do niej wprowadzić. Otóż dostałam do testowania kordonki, szydełka i włóczki od Coats (aby odwiedzić ich polską stronę, możecie kliknąć na bannerek poniżej). Będę je testować i w trakcie opisywać wrażenia z moich działań. Oczywiście rozciągnie się to trochę w czasie, bo inne posty też się będą pojawiać.
Paczka przyszła dzisiaj i oczywiście bardzo zainteresowała Gustawa. Jako, że skarbów w postaci nitek mu nie podaruję, musiał zadowolić się kartonem i właśnie śpi w nim słodko na szafie. Pokazałabym Wam, ale niestety jestem osobą niskiego wzrostu (przekładając z polskiego na polski kurduplem), toteż musicie się zadowolić przypomnieniem z postu na facebooku:
Szo to kurieros przyniósł? Włószki? Pewnie nie dasz się pobawicz... ale mosze chociaż karton dostanę...I jak ja teraz mam się skupić na zmywaniu?
Posted by Wyszydełkowana handmade on 8 września 2015
Poniżej możecie zobaczyć cudeńka, które znalazły się w paczce:
 |
| 1 - Anchor Freccia |
 |
| 2 - Anchor Pellicano |
 |
| 3 - Anchor Aida |
 |
| 4 - Anchor Artiste Metallic |
 |
| 5 - Cotton Filet |
 |
| 6 - Puppets |
 |
| 7 - Włóczka, której jakoś nie umiem znaleźć na stronie internetowej |
 |
| 8 - Red Heart Soft Baby Steps |
 |
| 9 - Red Heart Margareta |
 |
| 10 - Baby Smiles Merino Mix |
 |
| 11 - Red Heart Shimmer |
 |
| 12 - Red Heart Miami |
 |
| 13 - Red Heart Boutique Sashay |
 |
| 14 - Red Heart Baby |
 |
| Szydełka i agrafki do łapania oczek Milward |
 |
| Broszury z wzorami Anchor |
Jest tylko jeden problem - dużo tego i wszystko piękne, dlatego apeluję o Waszą pomoc - którą niteczkę przetestować najpierw? A może macie jakieś uwagi do tych akcesoriów, bo już mieliście okazję ich używać? Dajcie znać w komentarzu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz